(NIE)CIEKAWE CIEKAWOSTKI
Jak wiemy ciekawostki historyczne kojarzą się zazwyczaj z makabreską, tanią sensacją i gołymi stworami. Często, zwłaszcza w dobie AI, za ciekawostki uchodzą najprostsze fakty skopiowane z polskiej wikipedii okraszone zupełnie ahistoryczm obrazkiem. Czyli nuda do kwadratu. Ale przecież tak być nie musi. Ciekawostka, jako odrębna forma literacka, ma swoją rolę. Może w jednej chwili zainspirować Czytelnika, “zabić mu ćwieka”, skłonić do dalszych poszukiwań i drążenia tematu. Czasem jest niewygodna, nie pasuje do ułożonego w głowie obrazu, czy ogólnie przyjętych narracji. Słowem ciekawostka musi być ciekawa. Oczywiście nie dla każdego. Poniżej przytaczam dwa przykłady ciekawostek, które zainteresowały mnie i które umieściłem książce "Czasy Piastów. Tysiąc lat temu". Podaję je w formie "suchych" cytatów, aby każdy mógł wyciągnąć z nich własne wnioski. Dla dociekliwych polecam całość publikacji oraz moją książkę rzecz jasna .
https://legendarz.pl/produkt/czasy-piastow-tysiac-lat-temu/
KONSTANTY MOLDENHAWER
JEDWABNICTWO W POLSCE I INNYCH KRAJACH WE WCZESNYM ŚREDNIOWIECZU
"Archeologia Polski. T. 5 \(1960\) Z. 1"
W czasie prac wykopaliskowych na Ostrowie Tumskim w Poznaniu w warstwach kulturowych, datowanych na połowę X do połowy XI wie-ku, natrafiono na kilkanaście sztuk kokonów jedwabnika (Bombyx mori L.). (...) zdaje się więc nie ulegać żadnej wątpliwości, że ma się do czynienia z jedwabnikami hodowanymi dla otrzymania jedwabiu, który w ówczesnych czasach był niezmiernie drogi i rzadki.
Pozostaje jeszcze jedno zagadnienie, czym były larwy jedwabnika karmione? Dzisiaj, jak wiadomo, pokarm dla nich stanowią liście morwy (Morus alba L.), której ojczyzną jest Azja Środkowa, skąd prawdopodobnie została w znacznie późniejszych czasach sprowadzona do Polski. Okazuje się jednak, że jedwabniki można również żywić innymi roślinami, jak np. mniszkiem lekarskim (Taraxacum officinale Web.), który występuje obficie na całym terytorium Polski oraz w innych krajach Europy.
Obecnie nasuwa się drugie zagadnienie, a mianowicie skąd jedwabniki mogły w tak wczesnych czasach dostać się do naszego kraju? (...) prawdopodobnie przyszły do tego książęcego miasta z południowego wschodu, może być, za pośrednictwem Arabów. Przecież właśnie oni przyczynili się walnie do rozprzestrzenienia się hodowli tych pożytecznych owadów po wielu krajach, jak o tym poprzednio zostało wspomniane. Wiemy z innych źródeł, że Mieszko był w posiadaniu wielbłądów, które przybyły do Polski z części Azji, będącej w tym czasie w posiadaniu Arabów. Można więc przypuszczać, że również Arabowie mogli przyczynić się bezpośrednio lub pośrednio do dostarczenia ówczesnym władcom Polski jajeczek jedwabnika oraz specjalistów-hodowców tych motyli i zapoczątkować produkcję z nich jedwabiu. Jedwab w ówczesnych czasach był wielką rzadkością oraz bardzo drogi, więc mógł stanowić dużą zachętę do zajęcia się jego produkcją.
Model of a horizontal treadle loom, Helena Březinová, Michal Ernée
Archaeological Institute of the Czech Academy of Science Prague,
Živá archeologie 5/2004.
Wynalezienie poziomego krosna pedałowego z poziomo naciągniętą osnową przypisuje się Chinom, gdzie jego użycie udokumentowano w II wieku p.n.e. Stamtąd wiedza o jego zastosowaniu rozprzestrzeniła się na zachód, a we wczesnym średniowieczu Europa zapoznała się z tym nowym rodzajem urządzenia tkackiego.Tutaj krosno pedałowe upowszechniło się dość szybko i stopniowo zastąpiło wcześniej używane krosno pionowe z pionowo naciągniętą osnową. Najstarsze zachowane fragmenty poziomego krosna w Europie, datowane na XI wiek, pochodzą z polskiego Gdańska, rosyjskiego Nowogrodu i niemieckiego Hajhabu. Inne sporadyczne pozostałości poziomego krosna, datowane na przełom XII i XII wieku, znaleziono w norweskim Bergen, polskim Opolu i Gdańsku. Znaleziska z kolejnych wieków, kiedy poziome krosno pedałowe było najpopularniejszym urządzeniem tkackim, są bardziej powszechne.
I moja interpretacja:
tagi:
|
|
Zyszko |
| 21 listopada 2025 13:13 |
Komentarze:
|
|
atelin @Zyszko |
| 21 listopada 2025 14:57 |
Fajne, zwłaszcza jak się połączy z hodowlą czerwca. Robi się drogie do sześcianu.
|
|
Zyszko @atelin 21 listopada 2025 14:57 |
| 21 listopada 2025 15:15 |
Jak powiedział Otton III odwiedzając Gniezno - "Tu jest jakby luksusowo".
|
|
atelin @Zyszko 21 listopada 2025 15:15 |
| 21 listopada 2025 15:20 |
Ten chiński eksport know how w sprawie krosien też może zastanawiać. Proch dotarł dużo później.
|
|
Zyszko @atelin 21 listopada 2025 15:20 |
| 21 listopada 2025 15:36 |
Wtedy w tych sprawach pośredniczyli Arabowie, w produkcji jedwabiu zapewne też. Płacono u nas dirhemami. Nie wiem jakie wnioski można z tego wyciągnąć, ale wiem, że żaden z naukowiec nawet nie spróbuje.
|
Trzy-Krainy @Zyszko |
| 21 listopada 2025 17:50 |
Piękna notka. Mieszko miał rozmach, dużo grodów palił, jeszcze więcej budował, przemieszczał rzesze ludzi, sprowadzał nowe technologie. Musiał skądś wiedzieć, jak się państwo buduje.
|
|
Zyszko @Trzy-Krainy 21 listopada 2025 17:50 |
| 21 listopada 2025 19:32 |
Bóg zapłać. Ciekawe, że nikt nie opisuje Chrztu Mieszka w kontekście wpływów arabskich w naszym kraju. A jeśli ktoś zakładał tu hodowlę jedwabnika (technologia wyjątkowo strzeżona) to raczej musiał być tych wpływów dość pewny.
|
Trzy-Krainy @Zyszko 21 listopada 2025 19:32 |
| 21 listopada 2025 19:55 |
Ciekawe, czy są z owych czasów jakieś nazwy miejscowości, które by świadczyły o hodowli jedwabnika? Nazwy wsi świadczyły często o tym, czym zajmowali się mieszkańcy.
|
|
maria-ciszewska @Trzy-Krainy 21 listopada 2025 19:55 |
| 21 listopada 2025 19:58 |
Milanówek :D
|
|
ewa-rembikowska @maria-ciszewska 21 listopada 2025 19:58 |
| 21 listopada 2025 20:12 |
Raczej chodzi o wsie w okolicach Poznania. Może w starych nazwach dzielnic poznańskich?
|
Trzy-Krainy @maria-ciszewska 21 listopada 2025 19:58 |
| 21 listopada 2025 20:13 |
Albo raczej Owczarnia (tuż obok), gdzie jeszcze niedawno hodowano jedwabniki :)
|
|
MarekBielany @ewa-rembikowska 21 listopada 2025 20:12 |
| 21 listopada 2025 20:15 |
Jedwab jest bardzo miły w dotyku.
Nie to co wełna.
Ale len i owszem.
|
Trzy-Krainy @ewa-rembikowska 21 listopada 2025 20:12 |
| 21 listopada 2025 20:44 |
Otóż to. Ciekawe, czy istnieje spis tych wsi (służebnych?) i co w nich dokładnie produkowano?
|
|
MarekBielany @Trzy-Krainy 21 listopada 2025 20:44 |
| 21 listopada 2025 20:45 |
istnieje.
|
Trzy-Krainy @Zyszko 21 listopada 2025 19:32 |
| 21 listopada 2025 21:17 |
Rodzi się też pytanie, czy jedynie kupcy arabscy tutaj działali i czy czasem Mieszko nie wysyłał swoich na wschód? Mieszkańcy okolic Poznania, choćby Więcice/Wiatycze, nie bali się wyruszać w dalekie strony.
|
|
Zyszko @Trzy-Krainy 21 listopada 2025 19:55 |
| 21 listopada 2025 22:31 |
Raczej nie. Generalnie jeśli chodzi o takstylia to jest bardzo specyficzna sytuacja tzn. nie ma nazw miejscowości służebnych związanych z tkaniem (przynajmniej tak twierdzą naukowcy), bo zajmowały się tym kobiety. Dopiero krosno poziome spowodowało, że pojawili się tkacze. Natomiast sama hodowla jedwabnika to była zawsze technologia absolutnie reglamentowana przez władze i ściśle tajna więc zapewne dlatego prowadzono ją w samym grodzie stołecznym.
|
|
Zyszko @maria-ciszewska 21 listopada 2025 19:58 |
| 21 listopada 2025 22:32 |
:-)
|
|
Zyszko @Trzy-Krainy 21 listopada 2025 21:17 |
| 21 listopada 2025 22:59 |
To możliwe, natomiast Arabowie mieli struktury oplatające cały ówczesny świat. Wydaje się, że wikingowie zajmowali w tym interesie ważną pozycję. Ciekawi mnie, jak Mieszko wyrwał się z tego układu i przestał być kacykiem dostarczającym niewolników do Andaluzji, a został chrześcijańskim władcą. Jeszcze w 973 a Alpach Arabowie porywają opata Cluny dla okupu. Mają swoje bazy wypadowe w Prowansji. W 997 Saraceni palą Santiago de Compostela. Upadek Kordoby nastąpił dopiero w 1013 roku.
|
Trzy-Krainy @Zyszko 21 listopada 2025 22:59 |
| 22 listopada 2025 00:24 |
"Ciekawi mnie, jak Mieszko wyrwał się z tego układu i przestał być kacykiem dostarczającym niewolników do Andaluzji, a został chrześcijańskim władcą".
Może wziętym do niewoli przedstawił nową chrześcijańską propozycję: "Chcecie do Andaluzji, czy budujecie ze mną państwo?" I zaczęli budować. Kto z ludzi mógł na to wpłynąć? Ale z pewnością Duch Święty działał.
|
|
gabriel-maciejewski @Zyszko 21 listopada 2025 22:59 |
| 22 listopada 2025 08:14 |
Z tym krosnem to dziwne, zważywszy na istnienie dość skomplikowanych tkanin i strojów przed II wiekiem naszej ery.
|
|
Zyszko @gabriel-maciejewski 22 listopada 2025 08:14 |
| 22 listopada 2025 09:11 |
Nie zglębiałem tematu starożytności, ale ten II wiek, to pierwsze potwierdzone krosna poziome. Podam za Britannicą:
Około 2500 r. p.n.e. w Azji Wschodniej najwyraźniej rozwijał się bardziej zaawansowany warsztat tkacki . Fragmenty tkanin jedwabnych znalezione w Chinach , przylegające do brązów z okresu Shang (lub Yin) (XVIII–XII w.), noszą ślady wzoru skośnego , przypominającego damaszek , co sugeruje zaawansowaną wiedzę tkacką , ponieważ takich tkanin nie dało się praktycznie utkać na opisanych powyżej krosnach. Tkaniny te były prawdopodobnie wytwarzane na poziomym krośnie ramowym z pedałami. Logicznym ogniwem łączącym poziomy dwuprętowy z poziomym krosnem ramowym z pedałami byłoby krosno z nicielnicą, sterowaną jedną nogą, której wczesnych ilustracji nie znaleziono.
Tyle, że w Europie północnej pojawił się w wczesnym średniowieczu. W każdym razie pierwsze zachowane elementy pochodzą z tych czasów.
|
|
Andrzej-z-Gdanska @Zyszko |
| 22 listopada 2025 09:40 |
Poniżej ciekawostka w temacie z X wieku:
|
|
Zyszko @Andrzej-z-Gdanska 22 listopada 2025 09:40 |
| 22 listopada 2025 10:23 |
Dziękuję za zdjęcie i link do relacji. Byłem tam z rodzinką w zeszłym roku. Fajne miejsce i dobrze, że powstało - tylko takie trochę małe . Eksponaty są miniaturkowe więc przydałoby się trochę rekonstrukcji. Ale to moje zdanie.
|
chlor @Andrzej-z-Gdanska 22 listopada 2025 09:40 |
| 22 listopada 2025 15:50 |
Jeśli kokony znaleziono w jakimś zamkniętym "starożytnym" pojemniku, to coś istotnego oznaczają. Takie znalezione przy okazji mogą pochodzić z dowolnej epoki od przypadkowego motyla, niekoniecznie jedwabnika. Zresztą jedwab otrzymywano z ich różnych gatunków nie tylko z chińskiego.
|
|
Andrzej-z-Gdanska @Zyszko 22 listopada 2025 10:23 |
| 22 listopada 2025 18:33 |
Rekonstrukcje też są. Przytoczę fragment z mojej notki:
A jak wyglądały te obwarowania najlepiej zobaczyć w rezerwacie archeologicznym Genius Loci. Genius Loci czyli Duch opiekuńczy danego miejsca, to odkrywka archeologiczna, w której możemy obejrzeć relikty najstarszego grodu na Ostrowie Tumskim. Przybliża ona potęgę poznańskiej osady ukazując doskonale zachowane konstrukcje wału wzniesionego za czasów Mieszka I. Podziwiając kunszt ówczesnych inżynierów, możemy uświadomić sobie jak potężna była to warownia.
Nie chciałem się rozpisywać, żeby nie przynudzać w tamtej mojej notce. ;)
|
|
Andrzej-z-Gdanska @chlor 22 listopada 2025 15:50 |
| 22 listopada 2025 18:33 |
Z linkowanej mojej notki:
W każdym razie znaleziska te stanowi cenne dane świadczące o hodowli jedwabników także na terenie Europy środkowej. Rzuca to także inne światło na fakt znalezienia tkanin jedwabnych w Opolu, Gdańsku i Wrocławiu. Odnośnie do Gdańska należy zwrócić uwag na fakt, że wyroby jedwabne mogły tu by produktem miejscowym z surowca importowanego.
|
|
Zyszko @Andrzej-z-Gdanska 22 listopada 2025 18:33 |
| 22 listopada 2025 20:53 |
Tak, chodziło mi o rekonstrukcje luksusowych przedmiotów. Np. są tam mikroskopijne fragmenty szklanej mozaiki. W pobliskim centrum ICHOT (polecam na wycieczkę z dziećmi) jest filmik pokazujący przykładowy obraz Chrystusa, którego cześcią mogła być ta kosteczka. Fajnie gdyby ktoś zlecił wykonanie repliki takiej mozaiki, wczesnośredniowiecznej tkaniny jedwabnej i innych przedmiotów z importu. W Genius Locci jest replika szachów i to ruch w dobrą stronę.
|
|
Zyszko @chlor 22 listopada 2025 15:50 |
| 22 listopada 2025 21:06 |
Artykuł, który przytoczyłem to wyjaśnia. To był chiński jedwabnik (Bombyx mori L.), nie żaden inny rodzimy motyl. Znaleziono go w warstwach śmieci z X-XI wieku, nie w pojemniku.
|
|
OjciecDyrektor @chlor 22 listopada 2025 15:50 |
| 22 listopada 2025 22:20 |
Tak. U Piotera była nowa o greckich odmianach jedwabnika. A zatem Mieszko zwyczajnie mógł zawrzeć układ nie z Arabami ale z Bizancjum. I ja myślę, że tak było. Bo Mieszko I widział, że dynastie niemieckie eobią mu koło pióra w kwestii jego starań i koronę cesarską (ta korona Ottona II, to byla korona robiona dla Mieszka I). Stąd późniejszy sojusz Chrobrego z Bazylim II Bułgarobójcą wydaje się być kontynuacją polityki Mieszka I.
|
|
OjciecDyrektor @Zyszko 22 listopada 2025 21:06 |
| 22 listopada 2025 22:22 |
A nie mógł ten chiński przejść przez bizantyjskie ręce?
|
|
Zyszko @OjciecDyrektor 22 listopada 2025 22:22 |
| 22 listopada 2025 23:04 |
Oczywiście, że mógł i tak zrobił . Chodzi o to, że nie był to przypadkowy motyl , jaką to możliwość zasugerował Kolega Chlor, ale konkretny hodowlany gatunek pierwotnie żyjący w centrum Chin.
Bizancjum bardzo strzegło swojej technologii produkcji. Przekazanie jej do Polan było mało prawdopodobne, choć nie niemożliwe. Natomiast Arabowie w X i Xi wieku zaczęli w Hiszpanii hodowlę i produkcję na dużą skalę. Przy jedwabiu pracowały tylko kobiety - może taniej było przenieść produkcję do kraju trzeciego świata, niż kupować tam robotnice (które były w końcu niezwykle drogie).
|
|
jan-niezbendny @OjciecDyrektor 22 listopada 2025 22:20 |
| 22 listopada 2025 23:33 |
Nie, to nie miał być Bombyx mori z Grecji, czyli odmiany europejskiej (są jeszcze wschodnio- i zachodnioazjatycka). Opierając się na porównaniu z fotografiami kokonów tych trzech odrębnych morfologicznie ras, Moldenhawer uznał, ze poznańskie przypominają te z prowincji Hubei lub Henan. Razem z Melanią Klichowską osnuł (nomen omen!) na tym teorię o serikulturze na Ostrowie Tumskim, której przez kolejne 60 lat nikt nie kwestionował. Co prawda nikt też jej nie rozbudowywał, bo nie było na czym. Piastowskiej hodowli jedwabników nie ma w żadnych innych śladach archeologicznych, źródłach pisanych (choćby późnych), ikonografii... No ale skoro napisano o niej w paru książkach, w tym popularnych, jak Najdawniejsze stolice Polski Hensela, oraz - jak pokazał pan Andrzej - na tabliczce w muzeum, to funkcjonowała jako naukowy pewnik.
Próbę ponownego zbadania znaleziska, tym razem pod mikroskopem, podjęto dopiero w 2024 roku. I okazuje się, ze to nie jedwabnik. ;)
Zostawiając ustalenia, których samodzielnie nie zweryfikujemy, postarajmy się przeanalizować logicznie implikacje założenia, że mieliśmy w X/XI wieku własną produkcję jedwabiu i to na eksport do kalifatu (skoro pytamy, skąd te dirhemy).
Po pierwsze - pokarm. Owszem, mlecz może być sezonowo zamiennikiem morwy, ale ona jednak jest konieczna. W dodatku na takiej diecie jedwabniki nadają się bardziej na źródło białka niż na jedwab, który jest duzo niższej jakości. Na pewno nie eksportowej. A o mączce owadziej nasi przodkowie chyba nie myśleli. ;)
Po drugie - zachowały się ślady importu jedwabiu na ziemiach polskich, ale nie na odwrót. Bizancjum prowadziło ścisłą reglamentację hodowli - coś jak obecnie produkcja maku - bo sama "technologia" od dawna nie była tajemnicą. Z tego powodu ich własna produkcja w końcu prawie zamarła. Arabowie natomiast nie nakładali w tej dziedzinie żadnych ograniczeń i w rezultacie na całym opanowanym przez nich obszarze basenu Morza Śródziemnego powstawał hodowle - nawet w niezbyt sprzyjajacym klimacie Egiptu. W interesującym nas okresie najwięcej jedwabiu pochodziło z Półwyspu Iberyjskiego i Sycylii.
Po trzecie - sam fakt, że kupcy arabscy zostawili u nas dużo srebra, nie świadczy przecież, że płacili nim za jedwab. Źródła arabskie mówią, co kupowano na północy Europy: skóry i futra różnego rodzaju (od sobolich do kozich), miód, wosk, oczywiście bursztyn, a przede wszystkim Saqaliba - żywy towar na rynki arabskie i bizantyjskie. O jedwabiu z kraju Mieszka nikt nie wspomina. Zresztą napływ dirhemów kończy się około 1010 roku, czyli w okresie, kiedy w Poznaniu jakoby miała kwitnąć produkcja cennej tkaniny.
W sumie nic tu się nie styka. Pospekulować oczywiście można, ale przesłanki są słabe.
|
|
OjciecDyrektor @Zyszko 22 listopada 2025 23:04 |
| 23 listopada 2025 00:25 |
Jeśli Miedzko I sxukał sojusznikoevprzecie wxrastsjącejnkonkurencji dynastii nirmieckiej do korony cesarskiej, to układ/ sojusz z Bizancjum był oczywistą drogą do obrony swoich interesów i prae do korony cesarskiej po Karolingach. I myślę, że jednym z warunków takiego układu mogło być udostępnienie technologiinprodukcji jedwabiu.
Proszę zauważyć, że Chrobry po śmierci Ottona III też zawarł ścisły sojusz z Bizancjum. A tą samą drogą poszedł Bolesław Śmiały, z tym że ten dostał już tylko koronę królewską ale bez jedwabników.
B8zancjum zaś na pewno musiało zależeć na sojuszu z Polską, bo to nie była żadna kraina jagód i grzybów. No i fakt, że Polska była naturalnym wrogiem Niemców. Myślę, że nie doceniamy potencjału, jaki był w państwie Piastów. To państwo w Xw wyszło z kryzysu czego dowodem było skuteczne rozwalenie dywersji bizantyjskiej , czyli Wielkich Moraw i terroryzowanie całej Europy przy użyciu Madziarów. Mieszko I nie budował państwa - on chciał tylko korony cesarskiej, bo tylko ona zaspokajała jego ambicje. Państwo było zbudowane i było tak silne, że przetrwalo kryzys wieków VI-IX. Bite 4 wieki kryzysu i obrony w otoczeniu wrogów.
|
|
OjciecDyrektor @jan-niezbendny 22 listopada 2025 23:33 |
| 23 listopada 2025 00:28 |
Te dirhemy mogły pochodzić ze ze Skandynawii. Nie wpadł Pan na to? Przecież państwo Piastów handlowało ze Skandynawuą, a Skandynawia została zislamizowana - o czym na blogu Piotera zostało wykazane na podstawie tekstów źródłowych.
|
|
OjciecDyrektor @jan-niezbendny 22 listopada 2025 23:33 |
| 23 listopada 2025 00:33 |
Napływ dirhemów zanika wtedy, bo po pierwsze Skandynawia przestała być islamska, a po drugie Chrobry przestawił wajhę i związał się z Bizancjum.
Jedwab musiał byc produkowany w Polsce, bo po co te kokony były? Nikt nie zakładsł wówczas muzeum entomologicznego. To że nie nic nie wiemy o tej produkcji świadczy tylko o tym, że Brzetysław wykonał dobrze swoją robotę.
|
|
OjciecDyrektor @jan-niezbendny 22 listopada 2025 23:33 |
| 23 listopada 2025 00:37 |
Akurat na Sycylii zainstalowali produkcję nawróceni wikingowie po uprowadzeniu żydowskich specjalistów z Konstantynopola. Więc proszę mi nie mówić o zasługach Arabów.
|
|
Zyszko @jan-niezbendny 22 listopada 2025 23:33 |
| 23 listopada 2025 00:43 |
O, dziękuję za uzupełnienie tematu i krytyczny głos!
Gwoli ścisłości - znalezione kokony miały świadczyć o nieudanej próbie hodowli, co podkreśla autor artykułu. Bo jednak kokony zostały podziurawione przez larwy, poza tym nosiły ślady chorób. Mniszek jako pokarm wyjaśniał jak w ogóle taka próba mogła być możliwa, a nie dowodzić, że mogła być skuteczna. Jeśli to były jedwabniki, to ciekawy był sam fakt kto je tu przywiózł. Gdyby produkcja była możliwa to pewnie tylko na rynek lokalny.
I jeszcze zagadka- który z poniższych kokonów znacząco różni się wymiarami, strukturą i mikrostrukturą od współczesnego kokonu jedwabnika morwowego (z Poznania pochodzi tylko jeden z nich) :-)
|
|
OjciecDyrektor @Zyszko 23 listopada 2025 00:43 |
| 23 listopada 2025 01:16 |
Pietmrwszy z prawej - jest najcieńszy. Ale jestem laikiem i oceniam na wygląd
|
|
OjciecDyrektor @Zyszko 23 listopada 2025 00:43 |
| 23 listopada 2025 01:18 |
Choć trzeci z prawej jest najbardxlziej okrągły...:)
|
|
jan-niezbendny @Zyszko 23 listopada 2025 00:43 |
| 23 listopada 2025 01:20 |
Coś jak eksperyment z ryżem w latach 50. ubiegłego wieku? :D
|
|
OjciecDyrektor @jan-niezbendny 23 listopada 2025 01:20 |
| 23 listopada 2025 01:58 |
Jeśli tak uznamy, to na pewno nie dali tych kokonów Arabowie - bo ci nie fantazjują.
|
|
Zyszko @OjciecDyrektor 23 listopada 2025 01:18 |
| 23 listopada 2025 10:13 |
Środkowy pochodzi z Poznania, pozostałe z innych miejsc :)
|
|
Zyszko @jan-niezbendny 23 listopada 2025 01:20 |
| 23 listopada 2025 10:21 |
Nie do końca, bo jednak z tego co wiem morwa biała jak najbardziej mogła w Polsce rosnąć . Autor sugeruje, że to choroby lub pasożyty, a nie klimat zabiły jedwabniki. Co by nie mówić to po 900 latach w Milanówku się udało :-)
|
|
OjciecDyrektor @Zyszko 23 listopada 2025 10:13 |
| 23 listopada 2025 11:13 |
W zasadzie to niczym się nie wyróżnia od tego po lewej....
|
|
jan-niezbendny @Zyszko 23 listopada 2025 10:21 |
| 23 listopada 2025 11:32 |
Teoretycznie mogła, ale nie wszystko, co możliwe, jest rzeczywiste. Morwy nie znaleziono, prawda? Gdyby uprawiano ją w XI wieku w Poznaniu, to kto jak kto, ale Melania Klichowska powinna była ją zidentyfikować łatwiej niż kokony. Specjalizowała się w archeobotanice. Sam pan zresztą na poczatku twierdził, że te jedwabniki karmiono pospolitym mleczem. A potem, że to była nieudana próba. To skąd te polskie jedwabie, ktore zachwyciły cesarza? I Arabów, gotowych płacic za nie srebrem? Przecież nie ja zacząłem o dirhemach. ;)
A propos, w podlinkowanym przez mnie artykule o ryżu jest też o jedwabnikach:
Z tego okresu Gałkiewicz pamięta hodowlę jedwabników w pegeerze gdzieś pod Łodzią.
Jaja tak długo leżały w kartonowych pudłach, aż zaczęły wyłazić z nich larwy. Upychano je w biurowych szafach, więc wszystkie wyzdychały.
- Wtedy dopiero zauważono błąd. Trzeba było najpierw zasadzić morwy, którymi żywią się larwy, a dopiero potem sprowadzić jaja.
Mam nadzieję, że Szanowny Kolega potraktuje moje dywagacje z wzajemnym przymrużeniem oka. ;)
|
|
Zyszko @jan-niezbendny 23 listopada 2025 11:32 |
| 23 listopada 2025 17:31 |
Hehe, wszelka dyskusja jest wskazana.
Ja za autorem artykułu uważam, że próba hodowli była i okazała się nieudana. Ale to nie oznacza że była z automatu bezsensowna. Porównał Pan to do sadzenia ryżu w polskim klimacie, co wydało mi się nietrafionym porównaniem, bo jednak w póżniejszych wiekach średnich morwa w pólnocnej Europie rosła a ryż nie. Więc ten kto próbował miał prawo uważać, że hodowla może mieć sens.
Osobiście przypomina mi to trochę dywagacje czy za Chrobrego sadzono u nas winogrona na potrzeby sakralne. Są ślady archeologiczne (pestki) a więc jest to możliwe. Świadczy o tym, że byli tu jacyś fachowcy (mnisi). Ale czy mogliśmy stać się z tego tytułu eksporterem wina? No raczej nikt przy zdrowych zmysłach tak nie uważa.
